Strony

sobota, 10 sierpnia 2024

Natura Boga

– Bóg istnieje w sposób absolutny
– Bóg jest nieskończony
– Bóg jest jeden
– Bóg jest duchowy
– Bóg jest wieczny
– Bóg jest transcendentny i immanentny
– Bóg jest inteligentny
– Bóg jest wszechwiedzący i wszechmocny
– Bóg jest dobry  


Bóg istnieje w sposób absolutny 

Nie mamy przez to na myśli tylko tego, że Bóg jest zawsze obecny lub że nie ma zamiaru przestać istnieć. Jest to w pewnym sensie prawdziwe, mamy na myśli coś więcej, Bóg jest źródłem bytu lub istnienia wszystkich rzeczy, patrząc na wszechświat, widzimy, że w każdym stworzeniu obecne jest rozróżnienie między jego istotą (esencją) a istnieniem (egzystencją); to znaczy, że jest różnica między tym, czym rzeczy są, i faktem, że są, to właśnie dlatego, jak widzieliśmy, ograniczone rzeczy są z natury egzystencjalnymi zerami, właśnie dlatego mają potrzebę bytu, którego same nie mogą sobie dostarczyć. Jeśli Bóg jest odpowiedzią na problem skończonego bytu, to On sam nie może odczuwać tej samej potrzeby. Innymi słowy, w Bogu nie może być takiego samego dystansu między tym, czym On jest, a tym, że jest. To, że Bóg istnieje (egzystuje), to nie szczęśliwy przypadek, nie zawdzięcza tego jakiemuś innemu bytowi jako swojej przyczynie, jego istnienie (egzystencja) musi być nierozdzielne od tego, czym On jest; musi przynależeć Mu z natury. Mówiąc bardziej radykalnie – Bóg musi być tożsamy z pełnią bytu. To właśnie mamy na myśli, gdy mówimy, że Bóg istnieje absolutnie.

Bóg jest nieskończony 

Widzieliśmy, że skończony czy ograniczony byt to coś, co stanowi dla nas problem, co wydaje się wymagać warunku lub przyczyny swego istnienia. Zatem Bóg nie może być ani ograniczony, ani skończony. Innymi słowy, Bóg musi być nieskończony, całkowicie nieograniczony. Ludzie często myślą, że przez nieskończoność Boga rozumie się ogromny rozmiar lub nieskończony czas trwania – tak jakby Bóg był starszy, niż ktokolwiek mógłby policzyć, lub większy, niż ktokolwiek mógłby zmierzyć. Mówiąc, że Bóg jest nieskończony, mamy na myśli to, że musimy odmówić Bogu jakichkolwiek ograniczeń (takich jak wiek lub rozmiar), które stanowią problem bytu skończonego. Pomyśl o tym w ten sposób. Jeśli coś jest ograniczone, jest ograniczone w tej samej kategorii, jak coś innego – nie jest tym, czym jest coś innego, lub nie jest tam, gdzie coś innego. A zatem ograniczenie obejmuje n i e byt. Ale Bóg, jeśli istnieje, jest samą pełnią bytu. W Bogu nie może być żadnego ograniczenia. Bóg musi być bez ograniczeń; to znaczy, że Bóg musi być nieskończony. Bóg jest jeden Jeśli Bóg jest nieskończony, to czy może być wielu bogów? Oczywiście, że nie. Widzieliśmy już, że Bóg musi istnieć bez ograniczeń. Jeśli jest bez ograniczeń, to nie może być więcej bogów. Gdyby bowiem istniało wielu bogów, musiałyby istnieć między nimi pewne różnice, a to wiązałoby się z niebytem; jeden n i e mógłby być tym, czym jest drugi. Gdyby zaś tak było, to żaden z nich nie mógłby mieć nieograniczonej pełni bytu. Oznaczałoby to, że to, co nazywamy „Bogiem”, nie jest ostateczną odpowiedzią na nasz problem skończonego bytu. Jeśli „Bóg” jest odpowiedzią na ten problem, to musi być nieograniczoną pełnią bytu i nie może być ograniczony przez innego Boga poza sobą samym. Tak więc Bóg musi być jeden. 

Bóg jest duchowy 

Mówiąc, że Bóg jest duchowy, mamy na myśli to, że Bóg nie jest istotą materialną. Być istotą materialną to być pewnego rodzaju ciałem. Ciało jest zawsze ograniczone i podlega zmianom. Być przedmiotem zmian oznacza nie być tym, czym się staniemy. A zatem być przedmiotem zmian oznacza niebyć. A ponieważ być ciałem to być przedmiotem zmian, dlatego bycie ciałem wiąże się z niebytem. Bóg jest nieograniczoną pełnią bytu, a zatem Bóg nie może być ciałem. W ogóle Bóg nie może być materialny – przynajmniej nie tak, jak zazwyczaj rozumie się materię. Bóg musi być niematerialny, to znaczy duchowy.

Bóg jest wieczny 

Ponieważ Bóg jest niematerialny, nie jest ograniczony przestrzennie. To musi być prawda, ponieważ Bóg jest Stwórcą przestrzeni i wszystkich nieustannie zmieniających się materialnych rzeczy, które ją wypełniają. Miarą tej zmiany jest to, co nazywamy „czasem”. Czy Bóg jest osadzony w czasie? Czy może On być ograniczony czasowo? Doświadczamy siebie jako czasowo ograniczonych. Większość z nas wierzy jednak, że ludzie są czymś więcej niż tylko rzeczami materialnymi i że jest coś więcej, co nazywamy „duchem”. Ale nasze duchy czy dusze są skończone i związane z materią naszego ciała. A zatem czas jest nieodłączną częścią sposobu, w jaki doświadczamy naszej istoty – nawet naszego duchowego bytu. Potrzeba czasu, aby myśleć, jak również (w naszym przypadku) być. Dlatego często z powodu dużych przedziałów czasu możemy czuć się oddzieleni od własnego „ja” fizycznie, intelektualnie i moralnie („Jaki mały – naiwny – beztroski byłem kiedyś!”). Bóg nie może podlegać czasowi. Bóg jest Stwórcą wszystkiego, co się zmienia – wszystkiego, co stawia pytanie o swój własny byt. Bóg nie może być taki. To nieograniczenie czasem nazywane jest „wiecznością”. Słynna definicja wieczności Boecjusza brzmi tak: „Wieczność jest niekończącym się i doskonałym posiadaniem życia całego naraz”. Jego słowa są bardzo sugestywne. Jednoznacznie przekazują jeden istotny komunikat – Bóg nie jest związany tym rodzajem zmian w istnieniu, które są odmierzane przez czas. To właśnie mamy przede wszystkim na myśli, gdy mówimy, że Bóg jest wieczny (bezczasowy). Wcielenie nie przeczy temu, a raczej to zakłada. Wcielenie oznacza, że Bóg wziął na siebie w Chrystusie ludzką naturę, która obejmuje czas, przestrzeń i materię. Zakłada to, że natura Boska różni się od natury ludzkiej. Część tej różnicy była tradycyjnie powiązana z tym, że Bóg nie jest ograniczony przez czas, przestrzeń i materię. Tylko wtedy, gdy ptak nie pływa w oceanie, ale lata w powietrzu, może zanurzyć się w oceanie z góry; tylko dlatego, że Bóg nie jest w czasie, może wejść w czas. 

Bóg jest transcendentny i immanentny 

Bóg nie może być częścią wszechświata. Gdyby nią był, to byłby ograniczony jego innymi częściami. Ale Bóg jest Stwórcą wszystkich rzeczy, dając im pełnię bytu. Nie może On być jednym z bytów ani ich całością – ponieważ każdy z nich, a więc ich całość, musi być stworzonym bytem, musi otrzymać swój byt od Boga. A zatem Bóg musi być czymś odrębnym od stworzenia. To właśnie rozumiemy przez transcendencję Boga. Jednocześnie Bóg musi istnieć w e wszystkich rzeczach. Nie można ich postawić w opozycji do Niego, bo wtedy byłby On przez nie ograniczony. Szekspir był ograniczony przez jemu współczesnych, ale nie przez swe dzieła; przez Marlowe’a, ale nie przez Hamleta. Bóg jest Stwórcą, dawcą całego bytu dla wszystkich rzeczy. Jako taki musi być aktywny w dawaniu im tego, czego potrzebują do istnienia i działania. Gdyby Bóg nie przekazywał aktywnie wszystkim rzeczom ich bytu, wówczas przestałyby istnieć. Bóg więc musi być obecny we wszystkich rzeczach jako ich najgłębszy rdzeń, samo istnienie. „W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”. Innymi słowy, Bóg jest immanentny. Zwróćmy uwagę, że afirmacja transcendencji i immanencji Boga unika jednostronnych pułapek panteizmu (które identyfikują Boga z naturą materialną) i deizmu (co czyni Boga odległym od stworzenia, tak jakby mógł je powołać do istnienia i pozostawić same sobie)

Bóg jest inteligentny 

Bóg stworzył i podtrzymuje w istnieniu wszystkie rzeczy. Na przykład, Bóg stworzył i podtrzymuje w istnieniu wszystkie pierwiastki fizyczne i chemiczne oraz wszystkie żywe organizmy. Każda z tych rzeczy ma poznawalną, uładzoną strukturę i wpasowuje się w system poznawalnej, uładzonej struktury – to znaczy system, w którym rzeczy oddziałują między sobą w specyficzny sposób, determinowany przez system. Ta poznawalna uładzona korelacja między poszczególnymi elementami (uchwytna dla naszej inteligencji w bardzo niewielkim stopniu), jest czymś ustanowionym przez Boga. Poznawalna, uładzona korelacja między elementami jest czymś, co zazwyczaj określamy jako „plan”, jako „akt inteligencji”. Rozumnie jest zatem przyjąć, że cały ten ogromny, poznawalny ład, który świat otrzymał od swego Stwórcy, jest dziełem inteligencji, a zatem Stwórca jest inteligentny. Jest też drugi argument za tym, że Bóg jest bytem inteligentnym. Tym, co odróżnia osoby od bytów nieosobowych, jest samoposiadanie. Osobowa Inteligencja może łączyć różnorodność i spajać ją razem, jak dzieje się to w dziele sztuki lub w teorii naukowej. I to centrum, które utrzymuje w łączności wiele rzeczy, pozwala nam uciec przed czystą zewnętrznością materii oraz używać, obrabiać i kontrolować te rzeczy, które nie mają inteligencji. A zatem Bóg, który jest całkowicie niematerialny i który kontroluje oraz jednoczy całe stworzenie, z pewnością nie może być nieinteligentny. Jego inteligencja nie może być taka jak nasza, ponieważ nasza jest powiązana z materią. Musi być ona nieskończenie większa. Nadal jednak rozumnie jest utrzymywać, odpowiadając na nasze pytanie, że tajemnica, którą nazywamy „Bogiem”, jest inteligentna. Wreszcie my, ludzie, odpowiadamy na pewne dobra, na rzeczywiste wartości. Nie są to rzeczy, które stworzyliśmy, ale rzeczy, które odkrywamy, takie jak wartość życia, miłości czy uczciwości. Jeśli Bóg stwarza zarówno ludzką naturę, która odpowiada na te dobra, jak i same te dobra, to rozumnie jest myśleć o Bogu jako o inteligentnie projektującym zgodność między tym, czym jesteśmy, oraz dobrami, których potrzebujemy, by się spełnić.

Bóg jest wszechwiedzący i wszechmocny 

Stwierdzenie, że Bóg jest wszechwiedzący i wszechmocny, oznacza, że nie istnieją żadne rzeczywiste bariery dla Jego wiedzy i działania. Z wyjątkiem Jego samego, Bóg stworzył wszystko, co jest znane, i podtrzymuje istnienie wszystkiego. Czy zatem jest możliwe, że istnieje coś, czego mógłby nie wiedzieć, lub coś, nad czym nie ma władzy? Niemożliwe jest pomyślenie o czymś, co mogłoby udaremnić wolę Boga, chyba że sam Bóg na to pozwoli – jak w przypadku człowieka i jego wolnego wyboru, by zgrzeszyć. Jednakże jest to sytuacja, która wymaga wszechmocy, dlatego nie jest argumentem przeciw Bożej wszechmocy

Bóg jest dobry 

Bóg, jak już widzieliśmy, jest źródłem wszystkiego, co uznajemy za dobre. Pójdźmy więc o krok dalej. Bóg jest źródłem wszystkich bytów. W związku z tym nie może być zły, ponieważ bez względu na to, czy coś jest złe moralnie, czy fizycznie, to właściwie rozumiane owo coś powinno być w określonych kategoriach tym, czym być powinno, a nie jest. Rzecz jest dobra w swoimrodzaju (i ten warunek jest ważny), jeśli udaje jej się być tą rzeczą w pełni. Rzecz jest zła, jeśli jej się to nie udaje. Nie może być mowy, by coś nie udało się Stwórcy; Bóg jest pełnią. A jeśli dobroć jest jedną z cech idealnej istoty, Bóg jest idealnie doskonałym dobrem. 

»Uwaga na temat panenteizmu 

W ostatnich latach doktryna o wieczności Boga utraciła poparcie niektórych filozofów chrześcijańskich i teologów. Wielu z nich utrzymuje, że Bóg istnieje wiecznie w czasie. Inni twierdzą, że od stworzenia świata Bóg istnieje tylko w czasie. Jeszcze inni przyjęli panenteizm, doktrynę, że wszystkie rzeczy istnieją w Bogu – co jest pewnym kompromisem między teizmem a panteizmem. Panenteizm nie identyfikuje Boga z wszechświatem materialnym (jak czyni to panteizm), lecz nie twierdzi również, że faktycznie istnieje wieczny Bóg, transcendentny wobec swego stworzenia (jak czyni to teizm). Panenteiści uważają, że wszechświat materialny konstytuuje Boga, ale Bóg jest czymś więcej niż materialnym wszechświatem. Istnieje wieczny, konieczny i niezmienny (tj. „abstrakcyjny”) aspekt Bożego bytu, ale jest też sposób, w jaki Bóg konkretnie i faktycznie istnieje – mianowicie jako siła życiowa, „dusza” tego dynamicznie zmieniającego się świata. I tak świat musi być koniecznie związany z tym, czym naprawdę jest Bóg. Nie może On konkretnie istnieć inaczej jak tylko jako ożywiciel świata; z kolei świat nie może istnieć inaczej niż jako ożywiany przez Boga. Jeden potrzebuje drugiego. Tak jak realny świat przechodzi od jednego stanu do drugiego, tak samo musi się zmieniać faktyczny byt Boga. Tak więc panenteizm jest jednym ze sposobów uczasowienia Boga Każdy ortodoksyjny chrześcijanin, który utrzymuje, że Bóg jest jakoś osadzony w czasie, musi być też gotowy do pewnej analizy czasu, która nie wiąże się z żadnym brakiem lub niekompletnością bytu – a więc jakąś niedoskonałością, która, gdy zostanie zauważona w bycie materialnym, wskazuje na potrzebę Stwórcy. W tym przypadku przez pojęcie czasu rozumie się coś innego niż to, co my (i inni) mamy na myśli, gdy mówimy, że Bóg jest wieczny. Różnice między nami są więc w warstwie doboru słów. Możemy się spierać o kwestie techniczne, ale nie o istotę chrześcijańskiej doktryny. Z drugiej strony, panenteizm jest wyraźnie heretycki. W części swojej doktryny utrzymuje, że materialny wszechświat nie wymaga Stwórcy, a jedynie ożywiciela, swego rodzaju „duszy świata”. Jest to nie tylko niezgodne z podstawową chrześcijańską nauką, ale wydaje się irracjonalne. Jeśli właściwa jest nasza analiza skończonego bytu, to świat stawia znacznie głębsze i bardziej radykalne pytanie o samego siebie, a mianowicie – dlaczego właściwie w ogóle istnieje, a nie nie istnieje? A jeśli jest to rzeczywisty problem i jeśli Bóg jest odpowiedzią na niego, to świat i Bóg nie mogą być współzależni. Bóg jest Stwórcą; istnienie c a ł e g o świata zależy od Niego.

sobota, 3 sierpnia 2024

Ateizm

 Ateizm - doktryna lub egzystencjalną postawa wyrażająca negację istnienia Boga


Dlaczego Bóg potępia kogoś w piekle

Pytanie „dlaczego Bóg który jest miłością potrafi potępić kogoś wiecznie w piekle” jest nielogicznym pytaniem spowodowanym przez błędny, nielogiczny obraz Boga u pytającego.

Zamiast Boga, pytający pyta w rzeczywistości tylko o część Boga – atrybut miłości, w oddzieleniu i odrzuceniu całej reszty istoty Bożej.

Ewangelia, zbawienie

 Abraham jest ojcem wierzących czasu Mesjańskiej Łaski Chrystusa ponieważ jego usprawiedliwienie otrzymane w starym testamencie zostało przy...